Uchofony

Uchofony to interaktywne rzeźby dźwiękowe w kształcie półtorametrowych ludzkich uszu. Po raz pierwszy przygotowane zostały z okazji Dni Małopolski w Brukseli w 2008 r. Rzeźby, odlane z żywicy epoksydowej i pomalowane adekwatnie do swojego charakteru emitowały trzy kategorie dźwięków:

  • dźwięki miejsko-industrialne: Hejnał mariacki, dźwięk nowohuckiego zgniatacza stali, zapalania lampy naftowej, odbijania szpuntu;
  • dźwięki nawiązujące do kultury ludowej regionu: dźwięk trombity, brzmienia góralskich, żydowskich i cygańskich kapeli;
  • dźwięki związane z naturą: odgłosy hali z owcami, Jaskini Wierzchowskiej, Puszczy Niepołomickiej, Pustyni Błędowskiej.

Dlaczego UCHOFONY wydają dźwięki?

Nietypowa forma rzeźb nie jest przypadkowa. Została wybrana, aby zwracać uwagę odbiorców na samą czynność słuchania i tym samym zachęcać do aktywnego poznawania fonosfery Małopolski.
Uchofony są rzeźbami nie tylko do oglądania. Naturalna forma muszli sprawia, że przy niewielkim natężeniu każdy z uchofonów emituje dźwięk słyszalny w promieniu około 40 centymetrów. Aby rozróżnić poszczególne dźwięki odbiorca musi podejść blisko rzeźby i przyłożyć ucho do ucha. Uchofony nie zakłócają ciszy, wymagają natomiast skoncentrowania uwagi przez odbiorcę, by mógł przekonać się, „co słychać” w Małopolsce.

Jak powstały UCHOFONY?

UCHOFONY zostały pomyślane, jako „wystawa plenerowa” organizowana w ramach Dni Małopolski w Brukseli. Punktem wyjścia było pokazanie różnorodności Małopolski poprzez jej dźwięki wzmocnione unikalną formą rzeźb akustycznych. Autorce koncepcji, Łucji Piekarskiej-Duraj z Małopolskiego Instytutu Kultury, zależało na tym, żeby odejść od pokazywania fotografii czy obrazów, w zamian traktując przestrzeń wystawienniczą jako obszar do prezentacji dźwięków.
Z pomysłem zmierzył się projektant MIK-u, Marcin Klag, odpowiedzialny między innymi za identyfikację wizualną projektu, który zaprosił do współpracy Mariusza Ratajczyka, krakowskiego rzeźbiarza i konserwatora. Zaprojektował on i wykonał formę ucha, której wykonania podjęła się wytwórnia figur ogrodowych „KRAS-POL”. Gotowe rzeźby pokrył wzorami Maciej Buś.
Jednocześnie krakowska firma „Senga” myślała nad inteligentnym nadajnikiem dźwiękowym, który można było umieścić wewnątrz rzeźby wraz z głośnikiem i własnym źródłem zasilania, a innemu z kooperantów, „Zgniataczowi dźwięków”, MIK zlecił nagranie dźwięków w terenie.
Po brukselskiej wystawie uchofony wróciły do Instytutu, gdzie przezimowały otulone w śpiwory. Na potrzeby projektu Uszy na Małopolskę. Podróż uchofonów 2009, rzeźby zostały poddane gruntownej modernizacji. Tym razem do współpracy zaproszono Tomasza Budzynia, absolwenta Wydziału Form Przemysłowych ASP w Krakowie, który wspólnie z koleżankami po fachu Sabiną Francuz i Agnieszką Pawluś zaproponował i zrealizował nową koncepcję graficzną wyglądu rzeźb.

UCHO CHOPINA

W 2010 r. z okazji Roku Chopinowskiego przygotowany został czwarty uchofon – chopinowski.